|
Świadectwo Kasi, "Miłość Ukrzyżowana nad wszystko" |
|
|
04.02.2004 |
|
Witajcie Kochani. Bardzo chcę się z wami podzielić moim świadectwem ostatniego, trudnego czasu, ale bardzo owocnego. 3 miesiące temu byłam w szpitalu. To był niesamowity czas i tu dziękuje wam Kochani za modlitwę. Tak się stało, że podejrzewali u mnie gruczolaka przysadki mózgowej. Czułam niesamowity strach, przepłakałam noc modląc się; leciały mi łzy ale Jezus Ukrzyżowany czuwał, był cały czas ze mną. Chociaż czułam się niesamowicie sama z Tym wszystkim, a jednak w trakcie modlitwy napisałam sms'a do Marcina Gajdy z prośbą o modlitwe w mojej intencji. Potrzebowałam wsparcia i wciąż krążyła mi pieśń w umyśle "Na Krzyżu poślubił mnie Pan", gdyż ze zmęczenia nie mogłam się modlić, po cichu śpiewałam i przyszedł pokój, tak niesamowity pokój aż trudny do opisania. I kiedy wyszłam ze szpitala czekał mnie rezonans magnetyczny który miał zadecydować o mojej przyszłości i wiecie co? wciąż był towarzyszył mi pokój :) i kiedy leżałam sobie na badaniu, wiedziałam że jest dobrze, bo Jezus przytulił mnie Tamtej Nocy do Krzyża a ja mu na to pozwoliłam po raz pierwszy prawdziwie :) Mam ochotę płakać z radości kiedy wspominam tą chwile :) A dziś chcę przeprosić że dopiero teraz piszę moje świadectwo. Niestety nie miałam własnego komputera, ale teraz już mam i to też jest dla mnie radość, bo będę mogła się z wami dzielić moim życiem. Z radością Kasia Dziękuje za modlitwe kochani. To najwspanialszy dar mieć braci i siostry :)
|