Skoro Panie dałeś mi ten lud Który ma gorące serce, twardy kark Prowadź mnie, bym potrafił go paść Przez mą słabość objaw swoją moc
Daj mi braci, którzy podniosą moje ręce Swoją ofiarą wspomogą mego ducha Bym wpatrywał się w niebo oczekując aż zwyciężysz w nas Brak miłości, brak jedności - wszelki grzech
Daj z odwagą spoglądać w naszą przyszłość Bez zwątpienia wsłuchiwać się w Twe serce Bym z radością oglądał Twe zwycięstwo w naszych sercach Poprzez wiarę bym oglądał to co chcesz nam dać
Moje serce uczyń szerokim na mych braci Których rana jest zbyt wielka i boląca Niech me serce będzie czułe, delikatne moje czyny Bym nie sprawiał im większego bólu, lecz koił go
Boski Lekarzu w którym mam nadzieję Uleczy rany zadane przez mój grzech Niechaj Duch twój sprawi, bymy żyli znów w jedności By zakwitła w nas Twa miłość --- Panie proszę Cię!