Mój grzech dziś leży u mych stóp Mój grzech dziś zaczął służyć mi Śmierć straciła oścień swój Pan złamał strzałę śmierci dziś Mój grzech dziś leży u mych stóp Do mnie nie należy już
Przypomina mi, że jest życie A źródło tego życia nie bije we mnie Znam miejsce w sercu Twym Miejsce wśród braci Nie płaczę już nad sobą, nad mymi ranami
Przyjaźnię się ze słabością mą Nie jestem skazany Pokora we mnie rodzi się słodka zależność Błogosławiona wina jest skoro Ty Musiałeś zejść na ziemię z miłości do mnie!